Strachy współczesnych dzieci

Nie wiem, co jest nie tak z Bułgarami. Z jednej strony wydają się być sympatycznymi ludźmi, są jednym z najstarszych krajów na świecie, który do tego nigdy nie zmienił swojej nazwy, mają bogata kulturę i historię. Szkoda tylko, że to głównie opowieści o krwawych władcach i vendettach. Od Włada Palownika, który potem zamienił się w Draculę aż po zbiór baśni ludowych „Opowieści o wierchu lubaszu”, dzięki którym dowiedziałem się za młodu, że książek można się bać.

Nieżywy narzeczony nawiedzający pannę młodą, celem odzyskania swojego palca to pierwszy horror jaki pamiętam. Historia była dość prosta. Po przedwczesnym zgonie męża zaradna dziewczyna postanowiła odzyskać obrączkę. Wykopała wraz z koleżanką ciało, a że pierścień nie chciał zejść z lekko napuchniętego ciała, więc obcięła cały palec i po powrocie do domu zaczęła go obgotowywać. Jej zmarły mąż wpadł do domu, koleżanka uciekła, zaś ludowa sprawiedliwość tryumfuje nad ranem, gdy nieumarły wymierza sprawiedliwość i wraca do grobu. Nie wiem, ile miałem wtedy lat, ale czytać już potrafiłem i muszę przyznać, że nieco wymiękłem po tej bajce. Kolejna zaczęła się od wampira, który zabijał każdego, kogo spotkał na moście; po takim wprowadzeniu odłożyłem książkę i nigdy do niej nie wróciłem.

Dopiero potem zaczęła do mnie docierać brutalność bajek, a zwłaszcza tych starszych. Bracia Grimm to dość oczywisty przykład, ale generalnie ludowy sposób przykładnego ukarania zła jest dość malowniczy i pozostawia mało miejsca na interpretację. Baśnie miały wychowywać i to niekoniecznie w duchu zrozumienia i kształtowania młodego umysłu, ale raczej strachu przed karą. W końcu gdzieś tam za rogiem czaił się przerażający świat bezlitośnie karzący za odstępstwa i łamanie zasad.

Dlaczego krasnoludki mają czerwone czapeczki? Bo stały na rozdrożach dróg i mordowały przejezdnych, po czym maczały nakrycia głowy w ich krwi. Baba Jaga to przecież kanibal, a czort wie, co ten wilk chciał tak naprawdę zrobić Czerwonemu Kapturkowi. Strach wychodzić z domu, co?

Wraz z czasem opowieści dla najmłodszych zaczęły łagodnieć, a przynajmniej nie znajdowałem w nich aż tak hardcorowych scen, no i też dużo mniej ich czytałem. Dopiero teraz na nowo wróciłem do czytania książek dla najmłodszych i jej, czasy się zmieniły. Teraz już nie ma tak dobrze, że kogoś po prostu rozerwą końmi, czy też każą mu wyciąć serce. O nie. Teraz zgodnie z transformacją strojową i rewolucją kulturową na młodego czytelnika czeka horror społeczno-socjologiczny.

Śliczny piesek w przeciągu 3 akapitów zostaje oderwany od rodziny i zmuszony do wskazywania myśliwemu zająców, z którymi się kumpluje, by ten mógł do nich strzelać. Bycie przydatnym na polowaniu to jego jedyna szansa, by nie zostać wykopany z gospodarstwa. To pierwsze opowiadanie ze zbioru Tęczowa Dolina. Drugie nie jest lepsze. Mała kaczuszka nurkuje pod wodą, w momencie wynurzenia mamy z braćmi i siostrami nie ma. Zapomniały i popłynęły sobie. Zresztą nie jest to największy problem kaczki bo w chwilę potem dostaje ze śrutówki i mija sporo czasu, zanim dojdzie do siebie. Zwierzątka borykają się z problemami społeczno-ekonomicznymi, ale nie tylko. Na przykład matka z dzisiejszego przedstawienia jadła tyle ptysi ze śmietaną, że sfrustrowany mąż po nieudanej próbie przestawienia jej na dietę, odjeżdża w siną dal. Tusza ma tu niebagatelne znaczenie.

Mniej teraz uważa się na to, kto kogo chce zeżreć, a bardziej na to, żeby nie dać się orżnąć w interesach. Świat się zmienia i trzeba nowe pokolenie uczyć przetrwania w nim zupełnie nowymi metodami. Wiadomo – potrzeby się nie zmieniły, to sposób ich realizacji jest inny. Czekam z niecierpliwością na pierwsze bajki z grą na giełdzie i tworzeniem startupu. Chociaż w sumie parę przedsięwzięć z bajek Disneya spokojnie można by pod to podciągnąć.

I w sumie nie wiem co jest lepsze.. Bracia Grimm jakoś jaśniej przedstawiali świat i choć było to brutalne miejsce, to wiadomo było mniej więcej na czym stoimy. Teraz to wszystko jest takie bardziej skomplikowane.

Reklamy

3 thoughts on “Strachy współczesnych dzieci

  1. Arghhh… Toro >_< Vlad Dracul urodził się w Siedmiogrodzie i, prawdopodobnie, należy go uznawać za Wołocha a nie Bułgara. Innymi słowy to Rumunia a nie Bułgaria :/

    Co do bajek zaś – ich brutalność jest odbiciem funkcji, jaką miały spełniać. Każda bajka stanowiła swoiste, zakotwiczone w przerysowanej "rzeczywistości", przygotowanie do życia. Umoralniały, uczyły wzorców, tworzyły też i/lub umacniały stereotypy [sic!]. Ponieważ zaś przygotowywały dzieci do funkcjonowania w świecie, który brutalny był, jest i będzie…

    To, że dzisiaj bajki zostały wyparte (w dużej mierze) przez kreskówki, pisane i rysowane przez naćpanych amidami kwasu lizergowego, podstarzałych post-hipisów oznacza, nie mniej, ni więcej, że pozbyły się funkcji wychowawczej i pedagogicznej (jak również zrezygnowały z opisu świata) na rzecz bezmyślnego slapsticku i komiksowej przemocy. Nie masz takiego wrażenia? Czy takie Dexters Lab (pominąwszy "fajność" serialu dla nas, dorosłych) nauczy Twojego syna czegokolwiek? Jeśli tak, to zapewne tego, że każdy ma swojego Mandarka i "głupią siostrę". Nie jest to ten rodzaj edukacji, jaki mi odpowiada a już najmniej jestem zdania, że mówi on cokolwiek o "prawdziwym" życiu.
    Signum Temporis Mój Przyjacielu.

    • Historycznie pewnie tak, ale to te rejony, więc pasuje. Nie wiem, nie widzę, żeby to był jakiś straszliwy błąd.

      Ale w sumie – kojarzysz jakiegoś ich krwawego włodarza, który by pasował do opisu?

      Co do bajek – telewizja to jedno, ale poczytaj te nowe opowiastki dla dzieci, które można znaleźć w księgarniach. Ja poczytałem, było, jak napisałem. Co do TV, to jak na razie Cartoon Network to nieco za dużo przemocy i slapsticku. Wolę Ceebeebis BBC i inne, z mniejszą dawką adrenaliny. Na superbohaterów, dextera i atomówki przyjdzie czas.

  2. Pingback: Signum Temporis (czyli bajki kontra kreskówki) | RNAcid

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s