Offline? Serio?

Sex, kłamstwa & terapia

Próbowałam. Boginie i bogowie świadkami. Wyemigrowałam na majówkę z dala od źródeł diabelskich internetów na wieś sielską, gdzie o internetach tylko słyszeli, w telewizorze, na pierwszym programie, jedynym, który tam czasem łapią. Zasięg komórkowy w niektórych tylko tajemniczych miejscach był. Wzięłam w swej naiwności kijka z Pleja. Tia. Brat też z lapkiem i kijkiem z T-Mobajl zawitał. Tia. Musiało to pociesznie wyglądać jak łaziliśmy po polach, żeby ten zasięg jednak znaleźć. Ale i tak łączenie się ze Wszechświatem wyglądało tak:

images1

Tajemnicze miejsca zasięgu komór jednak znaleźliśmy, oh czarne dziury łaski!

I się nieco zaniepokoiłam przecież. Uzależnienie??? Panie borzebroń! Racjonalizuję? Nooo…Jako psycholog psychoterapeuta, seksuolog do tego,  mechanizmy obronne wyczuję szybciej niż pot na ubranku schodzonym. To nie to. Ja po prostu lubię, ba, uwielbiam być „połączona”. I już.

I wiem wszystko o zagrożeniach internetu, pliiiizzz.. Że nowe zaburzenia się tworzą, że multitasking, że płytka wiedza, że koncentracja pokiereszowana, że problemy z przyswajaniem ogromu…

View original post 287 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s