Szczęśliwe dzieciństwo

Czytam sobie artykuł o rodzicach, których zbulwersował klaun w przedszkolu. Klaun z McDonalda oczywiście.

Firma wyjaśnia, że w trakcie wizyty nie ma żadnej degustacji, że maskotka ma kategoryczny zakaz namawiania do przyjścia do fast-fooda, że McDonald ma też fundację, która opiekuje się chorymi dziećmi. Ale to mało.

Czytam i serio, jak widzę takie wstawki, to mi się jakoś tak przykro robi:

Zapewnia, że nie karmi syna wyłącznie sałatą i pomidorami, a raz na jakiś czas podaje mu nawet frytki

No shit?! Nawet frytki? Jasne, nie ma co wpychać w dzieci wyłącznie fast foody, ale też i nie ma nic złego w zjedzeniu hamburgera raz na jakiś czas. Problemem są ekstrema i zakazywanie całkowicie normalnych rzeczy.

Oglądanie telewizji, granie w gry, jedzenie w fast foodach to część naszej cywilizacji. Wymyślone dla naszej przyjemności, rozrywki, ale też i rozwoju. Nie ma co przed tym uciekać i skazywać dziecko na bycie społecznym outcastem, który w życiu nie jadł BigMaca.

I najlepiej swoje ekstremizmy zachować dla siebie. Potomek niech sobie sam wybierze, czy chce jak tata jeść sałatę, pomidory i czasem frytki, czy może flaki, galaretę i śledzia w śmietanie.

Reklamy

7 thoughts on “Szczęśliwe dzieciństwo

  1. Życie jest czarne albo białe, nie może być normalne, szare, pozbawione przerysowań i postrzegania ekstremalnego. Ten świat zdecydowanie brnie w złym kierunku, liczba obowiązków i zakazów znacznie przekracza liczbę praw. Stajemy się niewolnikami naszych zasad i bez znaczenia jest durnowatość tych zasad.

  2. czarno białe z odcieniami szarości fajnie wygląda na filmie foto i starych filmach najlepiej niemych. Zdecydowanie preferuje w kolorze dlatego owocowo warzywny świat jest taki barwny:)
    Mieszkałam długi czas za granicą.Niestety większość tamtejszej młodziezy wyglądem przypomina hamburgera na frytkach;) jeśli sałatki to polane E-28cośtam albo jakimśinnym świństwem, a z ryb to najlepiej ocet..do frytek także. Na szczęście nie udało mi się skonsumować ichniejszego psa pomielonego razem z budą;)

    • Chodziło mi o rozwagę, o wyważenie między białym i czarnym (sałatkami i hamburgerami). Mamy taką dziwną przypadłość do przesadnego kontrastowania własnego życia.
      Z opisu kulinarnego wnioskuję, że aby prowadzić do samochodu wsiadasz z prawej strony.

    • No bo to jest wynikiem przegięcia z kolei w drugą stroną. Czyli zamiast sałaty i pomidora i czasami nawet frytek mamy kfc, mcd i czasami ziemniaczki z sosem

      • Oni tez mają a wybierają fast foody i sprzedają nam modę na śmieciowe żarcie..a my im oscypek;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s