Film o książce o książce

Zawsze jak oglądam jakiś fajny film o pisarzach, to potem żałuję, że nie jestem jednym z nich. Ostatnio miałem tak po The Words.

Nie chcę tu za dużo spoilować i opowiadać, bo mimo iż historia jakoś strasznie zamotana nie jest, to i tak warto ją samemu poznać i obejrzeć. W dużym skrócie można powiedzieć, że jest to film o książce o książce (pamiętacie House of Leaves?). Czyli – jeden z pisarzy czyta swoją najnowszą powieść, której bohaterem jest młody autor wydający swoją pierwszą książkę i pewien stary człowiek.

W trakcie opowiadanej historii jest i o prawie do własnej opowieści, poświęceniu i o tym, że czasami to, że umiemy pisać nie wystarcza, bo potrzebny jest jeszcze ten pierwszy wydany megahit. Ten, którego właśnie nie umiemy napisać.

Nie jest to dla mnie najlepszy film zeszłego roku. Nie jest to film, który zmienił moje życie. Ale pamiętam o nim. No i chce mi się o nim napisać. A to chyba już sporo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s