Cyberpunkowe zmagania

Podobał mi się zwiastun Cyberpunka 2077. Przypominał o czym jest ten setting, jakie ma charakterystyczne punkty i dawał ogólne odczucie tego, co nasz czeka.

Pal sześć, że muzyka nie pasowała, że nie było netrunnerów, że nie pokazano więcej miasta przyszłości. Był cyborg, była policja, która na niego polowała, były latające samochody AVki i spluwy z przyszłości. To wystarczyło, jak na pierwszy teaser. No i przede wszystkim było to ładne. Zresztą – 2,5 miliona odsłon w mniej niż 3 dni to naprawdę imponująca liczba.

Cyberpunka trzeba ludziom przypomnieć, bo wydaje mi się, że mało kto o nim pamięta. Część bajań z lat 80 o naszej najbliższej przyszłości nie sprawdziły się do końca, część dzieje się na naszych oczach. Okulary googla? Zerknijcie do Wirtualnego światła Gibsona, tam są one opisane. Cyborgi? Wystarczy zerknąć na zeszłoroczną Olimpiadę dla niepełnosprawnych. No ale na przykład internet z Neuromancera nie ma teraz prawa bytu. Na Gadżetomanii (super serwis, czytacie?) można znaleźć dwa pasujące teksty – o retrofuturyźmie w grach i o nietrafionych wizjach przyszłości. Obydwa polecam. Wracając jednak do tematu…

Cyberpunk zapomniał o biologii. Zanim zaistniał, stał się przestarzały. Miejsce cyberpunków i cyberpsycholi zajęli postludzie, osobliwość i mutacje biologiczne. Transhumanizm i posthumanizm przejął pałeczkę.

I w sumie najbardziej jarałoby mnie połączenie tych dwóch gatunków. Transhumanizm na górze, na dole walczący o przetrwanie cyberpunk. Kolesie z wszczepami vs inteligentne piramidy finansowe. Postludzie trzymający w rezerwatach przestarzałe cyborgi, ekonomie i sztuczne inteligencje. No ale na taką grę pewnie jeszcze trochę poczekam.

Tymczasem Mike Pondsmith – twórca Cyberpunka – sam zajął się promocją CDPowego Cyberpunka 2077. I szansy nie wykorzystał.

Materiał zaczyna się klimatycznie, mówi o nastroju, o tym, jak powstawał Cyberpunk. Ale potem niestety już tak fajnie nie jest. Daruję sobie uwagi o chwaleniu CD Projekt RED. To dobre studio, ale na materiale marketingowym nikt nie spodziewa się szczerości. Można było sobie to darować. Za to można było wyjaśnić to, co dzieje się na teaserze. Kim jest ten cyborg, co to jest Psycho Squad, dlaczego ją ścigają… Dodatkowe spojrzenie na zaprezentowaną historię na pewno by pomogło. A tymczasem by się tego dowiedzieć, musimy przegrzebać kilka wywiadów i z nich poskładać to sobie do kupy. Zamiast tego dostajemy garść niepotrzebnych szczegółów. Jest już po 4 wojnie korporacyjnej? Super, nic mnie to nie obchodzi, bo ani nie wiem co to, ani kto z kim walczy, ani jak to wygląda.

Słowem to taki materiał trochę dla nikogo. Początek dla niewtajemniczonych, środek dla zarządu CDP, żeby posłuchał jaki ma zajebisty zespół, koniec dla ultrafanów, którzy wiedzą dokładnie co się do tej pory działo.

Ja jestem gdzieś w środku. W cyberpunka grałem ładnych kilkanaście lat temu, pamiętam jakieś wyrwane fragmenty, pamiętam klimat, mr stooda i psycho squad. Pamiętam, że się rzucało na cyberpsychozę i że netrunnerzy zawsze byli utrapieniem dla mistrzów gry i drużyny.

I ten ekskluzywny materiał nie był dla mnie. A szkoda, bo to chyba ja jestem docelowym klientem.

PS a w bonusie ten filmik (ciekawe kiedy zostanie zablokowany)

Reklamy

13 thoughts on “Cyberpunkowe zmagania

    • Nie wiem czy dla niego. Zakładam, ze to nie on planował to przemówienie. Po prostu spodziewałem sie czegoś innego, a mam takie pomieszanie poziomów wiedzy i odbiorców.

  1. E tam, ten drugi materiał promocyjny ma przynajmniej fajną muzę. Można posłuchać dobrego głosu i ciekawego tekstu. Znacznie to lepsze niż teaser, bo jakieś takie bardziej autentyczne. No ale miliony oglądaczy nie mogą się mylić, więc co będę marudził.

  2. To jest przecież twórca CP2020 i o tym głównie mówi. Transhumanizm, posthumanizm i singularity cośtam, cośtam to już inny poziom- mocno fabularny. Btw transhumanizm to także wszczepy i cały ten oldschool z CP.

    • Adam – no mówi, jasne. W tekście mówiłem o zderzeniu wizji, gdzie ta starsza, gorsza (wiem, to zbyt pejoratywne) walczy z nowym wyglądem świata. Mamy formy postludzkie, które dominują i cyberpunkowych „indian” walczących z bardziej zaawansowaną cywilizacją.

      Kim jest Mike wiadomo, o jego głosie też można dużo opowiadać, włącznie z tym, że okazał się być lepszym Morfeuszem niż Laurence, jeżeli chodzi o podkładanie głosów.

      Chodzi mi tylko o to, że pomijając chwalenie CDPR w materiale promocyjnym, sądziłem, że więcej będzie informacji o tym, co zobaczyliśmy w tizerze i jak to się ma do świata gry.

      Od jakiejś 3 minuty pojawia się fragment, gdzie Mike mówi, co się zmieni od 2020, podczas gdy znakomita większość oglądających może tego w ogóle nie pamiętać i nie wiedzieć co tak naprawdę się zmieni, bo już nie pamiętają szczegółów.

      W tym miejscu bardziej widziałbym opis psycho squadu, cyberpsycholi, miasta i tego co pokazano w tizerze po prostu.

      • Przesadzasz. Oczywiście można by mówić o czymś innym, albo jeszcze o czymś innym, ale to, co jest powiedziane, gra. Ja kompletnie nie miałem takich odczuć o nietrafności tego przekazu jak Ty. Więc moim zdaniem: marudzenie ;-).

    • I żeby nie było – tizer mi się podoba i będę go bronił, mimo że ludzie narzekają, że to sztampa i wszystko było. Mi się podoba takie przypominanie o co w tym chodzi ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s