Mój ukochany bluźnierczy grafoman

Poniżej 1,5 godzinny film o moim ulubionym grafomanie. Wypowiadają się nie lada gwiazdy, bo jest chociażby Gaimnan no i paru innych współczesnych autorów i artystów (del Toro) przyznających się do inspiracji HPL.

Ja sam Cthulhu poznałem dość późno i, jak wszystko w moim życiu, dzięki RPGom. Podczas którejś z sesji w Warhammera ktoś zaczął żartować o sesji w Zew Cthulhu, podczas której wyłania się na Pacyfiku tajemnicza wyspa, którą trzeba zbadać. Wówczas nie rozumiałem, dlaczego to śmieszne.

Poczytałem i nie powiem, spodobało mi się. Dopiero potem okazało się, że większość jest na jedno kopyto, a straszne potwory zza czasu i przestrzeni nie budzą już strachu, a jedynie politowanie. Ale HPLowi trzeba przyznać, że niektóre pomysły miał bardzo dobre i część opowiadań czytało się z zapartym tchem.

No a bez niego nie byłoby wielu naprawdę zajebistych filmów, książek i gier. I opowiadania I Cthulhu.

PS A moja firma na początku miała się nie nazywać FNORD, a Fhtagn. Miłość do Eris była jednak silniejsza niż romans z Cthulhu

Reklamy

11 thoughts on “Mój ukochany bluźnierczy grafoman

  1. Pingback: H.P. Lovecraft: mój ukochany bluźnierczy grafoman [wideo] « Gadżetomania.pl

      • Nieeuklidesowa, bluźniercza geometria!
        Dla mnie HPL jest nieustannym źródłem inspiracji. To prawda, że jego styl jest specyficzny, ale ma swój urok i można go polubić.

      • Ależ ja go bardzo lubię. Uwielbiam jego mitologię i książki, w końcu nie bez powodu śpię z pluszowym Cthulhu. Nie przeszkadza mi to na szczęście zerknąć na to wszystko z boku i powiedzieć, że jakość to on miał mocno różną z tendencją do takiej-se

  2. No ale ja właśnie lubię go za ten specyficzny styl i jakość. Więc jak podejrzewam, to kwestia gustu. I nie sądzę, by ta jakość była „taka se” – myślę, że jest po prostu dość hmmm… unikalna. Niemniej bez tej stylistyki jego opowiadania wiele by straciły na swym uroku. ;)

    • No jasne, ale potem nagle robi si tego za duo i zaczynajc czyta kolejne opowiadanie dokadnie wiesz, jak si ono skoczy. Ju dawno nie odwieaem sobie HPL, ale jako e i Call of Cthulhu prowadziem i wykorzystywaem mity do innych settingw to i cakiem sporo tego poczytaem i obejrzaem i pod koniec to serio, byo ju na jedno kopyto. S rzeczy kultowe, wietne i unikalne, ale spora cz to nieeuklidesowy blunierczy horror literacki ;)

      • Wiesz… Ja jako poeta przenoszę ideę Kosmicznego Horroru w świat liryki – więc także musiałem niejako się tego naoglądać i naczytać. Tylko że na mnie zadziałało to odmiennie. Bardziej uzależniająco jak sądzę. ;)
        W sumie to mi jakoś nigdy nie jest tego za wiele. Ale jak mówiłem, to kwestia upodobań. Niektórzy lubią potworki właśnie za ich potworkowatość (także literackie). :)

  3. My brother recommended I would possibly like this blog. He
    was once entirely right. This put up truly made my day. You can not consider just how so much time I had spent for this information!
    Thanks!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s