Czas na trochę hejtu, znowu o blogerach będzie

Nie wiem, czy teraz jestem blogerem. Pewnie kiedyś byłem, teraz już raczej nie. Generalnie w środowisku się nie obracam, nie bywam, znam tylko parę osób, a to i tak pobieżnie. Mogę więc sobie popatrzeć na to wszystko z boku i krytykować. O tym, co mnie drażni w autorach (choć będzie jeszcze jedna mała aktualizacja) już było, czas na wjazd na ranking!

Mowa oczywiście o zestawieniu Kominka. Ktoś kiedyś nazwał go królem polskich blogerów i pewnie tak jest. Nawet nie czytając jego bloga o nim słyszę, co znaczy, że faktycznie to postać rozpoznawalna i wpływowa. Jest cytowany w gazetach, jego wypowiedzi są w jakiś sposób ważne. A co najważniejsze – prowadzi bloga po blogersku, czyli sam. W innym przypadkach (SpidersWeb, AntyWeb) mamy bowiem do czynienia po prostu z serwisami i tyle.

Tak jak już pisałem – blogerskiego światka częścią nie jestem, nie bywam, niektórych znam. (wskazówka dla leniwych: można  zawsze mi zarzucić, że przemawia przeze mnie zazdrość, zawiść i takie tam). Prowadziłem w życiu jednego dużego serwiso-bloga, teraz grupę serwiso-blogów, no i mam tego małego blogaska. Tyle.

Wracając do rankingu – części osób nie znam. Ciężko mi mówić o blogach lifestyle/moda/kuchnia bo ich specjalnie nie śledzę. Ale też i zakładam, że jeżeli mieliby być wpływowi coś bym jednak usłyszał. Przykład – Segritta i jej głupia akcję z Nikonem. Ok, to może negatywny PR, ale przynajmniej się o niem mówiło. Ale reszta?

Druga sprawa to opisanie całego rankingu. „Jego blog nie notuje dziesiątek tysięcy wejść, ale Maciej jest jednym z tych blogerów, którzy od lat robią kawał dobrej roboty dla całej blogosfery.” – czyli co w zasadzie? Bo skoro teksty się nie czytają, to jakie działania zwróciły uwagę? „Jego teksty na blogu nie biją rekordów popularności, ale jego myśli biją rekordy zainteresowań, on sam zaś doskonale buduje swoją markę pojawiając się tam, gdzie nie zginie w tłumie.” – chodzi o ilość osób obserwujących na facebooku? Jakie myśli się przebiły i pobiły rekord?

W całym tym rankingu brakuje mi opisanych spektakularnych akcji. Wspaniałych tekstów, akcji, które były wpływowe i coś zmieniły, zwracania uwagi społeczeństwa na ważne rzeczy. Trochę ten ranking wygląda to jak zbiór ludzi bywających, których wypada wpisać.

Bo czy serwis z zapleczem w postaci funduszu i redakcją przejmujący od tego samego funduszu blog to jest blogowanie. Nie. To działalność wydawnicza. Grześka można by pochwalić za rozpoczęcie dyskusji o SmartTV. Nie wchodzę tu w jakość tekstu, a jedynie w pierwszeństwo publikacji i followupy, jakie za nim poszły.

W fejsowej dyskusji Kominek zarzuca Radkowi Zaleskiemu (CDP.pl, bloguje na niekontent.pl), że nie czyta ze zrozumieniem. Zawsze wydawało mi się, że należy pisać tak, żeby możliwie dużo osób zrozumiało, co mamy do powiedzenia. Ale z ciekawości zajrzałem do opisu rankingu i znalazłem tam, że „przygotowanie tego rankingu to były bite dwa tygodnie analizowania setek blogów i – choć tego pewnie nie widać – 9 godzin pisania (bez przerwy) niniejszego zestawienia.”

Szkoda, że para poszła w gwizdek, bo analizy nie widać. Jest jakiś wynik, być może zrozumiały i sensowny dla bywających i znających się. Dla ludzi z poza to po prostu to wyliczanka znanych i lubianych. Bo tak, jak i Radek chciałby wiedzieć „dlaczego nie ma wzmianki o Korwinie-Mikke, Kasi Tusk czy Wojtku Orlińskim. albo ludkach z wpolityce.pl” (o ile to blog). A pewnie wymieniać można by i więcej blogów, nazwisk, ludzi.

Reklamy

4 thoughts on “Czas na trochę hejtu, znowu o blogerach będzie

      • Czy kiedykolwiek widziałeś opiniotwórczy ranking w którym autorzy siebie umieszczają? OK, ten może nie jest opiniotwórczy bo jest dziełem blogera. Dlatego umieszczenie własnej osoby mnie nie dziwi. Jednak nie pojmę, jak autor jest w stanie, bez skrupułów tak zrobić. To świadczy o samym blogerze. O jego niskim poziomie. A jeśli jest on opiniotwórczym blogerem tym gorzej dla nas.

        Czy wyobrażasz sobie, że zrobił bym ranking blogów o Apple? Może bym mógł to zrobić. Jasne, dlaczego nie. Ale nigdy, za nic, przenigdy nie umieścił bym swojej strony w tym rankingu. Dla mnie jest to proste, naturalne i oczywiste.

      • Ja kiedyś na Polygamii zrobiłem ranking w którym za pierwszym razem byłem na 7 miejscu a rok później na pierwszym.
        To w ogóle ciekawa historia była ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s