Kindle jest super

Zacząłem na nowo dużo czytać. Wszystko dzięki Kindlowi.

C07EAA4C-5370-4A5F-A592-B4E9A66337E4.jpg

Nie to, żebym wcześniej unikał słowa drukowanego, po prostu podróże spędzałem albo na przeglądaniu internetu (Flipboard, instagram, fejs, twitter, www, rss), albo czytaniu magazynów. Książki zdarzały mi się, ale najczęściej nie dźwigałem ich ze sobą, bo duże, nie wiadomo kiedy się przydadzą i w ogóle zajmują miejsce w torbie.

Czytanie na iPadzie się mi jakoś nie sprawdziło. Raz, że go ze sobą nie noszę i raczej używam w domu, dwa że świecący ekran jednak po dłuższej chwili męczy. No i tablet był dla mnie po prostu za ciężki i tak sobie mi się go trzymało. To znaczy – nie wątpię, że się da, ale jakoś się to nie przyjęło. Ajfon z kolei wydawał mi się za mały do komfortowego czytania. I stąd zrodził się pomysł, że nowym gadżetem będzie e-reader. A wiadomo – Kindle zbiera tutaj najlepsze oceny.

Założenia proste – chciałem model z 3G i darmowym internetem, mały, coby się mieścił do kieszeni kurtki/płaszcza i z dotykowym ekranem, bo to trendy i się sprawdza w tabletach. Wybór padł na Kindle Touch i jestem z niego bardzo zadowolony, chociaż nie wszystko działa, tak jak myślałem, że będzie. Napiszę w punktach, bo to i bardziej internetowo i milej się czyta:

  1. Darmowa internet via 3G nie działa. A jak działa, to tylko w USA, czy też tylko do sklepu amazon. Dość, że wizja swobodnego buszowania po gmailu i fejsie za granicą za darmo poszła się kochać. W starszych modelach działa, w tym nie. Meh.
  2. Dotykowy ekran Kindla jest dziwny i nie działa tak jak na tablecie. Pacanie paluchem w rzeczy działa, ale zupełnie inaczej i wolniej. Na przykład powiększanie tekstu przez rozsuwanie go nie zrobi tego płynnie tylko wywoła okienko zmiany wielkości czcionki
  3. W ogóle Kindle Touch potrafi zamulić. Rozumiem, że za każdym razem musi „wyrenderować” sobie nową e-kartkę e-papieru, ale czasmi trwa to o tę milisekundę za długo. Tak samo sprawa ma się z wygaszaniem i wzbudzaniem urządzenia.
  4. Rozmieszczenie klawiszy – iPad ma swój wyłączający na górze, Kindle na dole. Losowe osoby, które macały czytnik nie zawsze umiały go znaleźć.
  5. Nie da się czytać po ciemku. Niby o tym wiedziałem, ale ajfonopady zrobiły swoje i się zdziwiłem jak w nocy nic nie zobaczyłem na ekranie i musiałem zapalić lampkę.
  6. Reklamy. Jakby ich oglądanie finansowałoby mi to nieszczęsne intenetowanie po 3G to bym nie narzekał. A tak? Kupuję urządzenie, które w 90% przypadków służy do kupienia czegoś na amazon.com i do tego jeszcze tenże amazon wpcha mi tam reklamy? Słabo.
  7. Pamięć WiFi jest taka sobie – przy dwóch identycznie nazwanych sieciach z takimi samymi hasłami Kindle się gubi i trzeba wprowadzać je jeszcze raz.
  8. To raczej nie jest sprzęt do przeglądania komiksów, albo jeszcze się tego nie nauczyłem robić. Brak powiększania, klikania w poszczególne plansze.. na iPadzie wychodzi to dużo lepiej.

A poza tym jest super. W sumie też sobie w punktach wypiszę, co mnie jara.

  1. Kindle Touch jest lekki. Trzymam go jedną ręką, nie męczę się. Można stać z nim i czytać w metrze, autobusie, wszędzie tam, gdzie wyciągnęlibyśmy książkę
  2. Jest mały i mieści się w jednej ręce z wygodnym przewijaniem – tak jak pisałem wcześniej – da się czytać wszędzie, gdzie jest wystarczająco jasno. A do tego można go po prostu wsadzić w kieszeń kurtki i mieć zawsze ze sobą
  3. Wygoda z przenoszeniem książek. Albo kupujemy z Amazonu, albo wysyłamy mailem, albo bawimy się programem Calibre, który konwertuje dla nas poszczególne tytuły i wkłada na urządzenie.
  4. E-papier. Jest super. Czyta się jak z książki. Nie trzeba więcej dodawać
  5. Bateria starcza na długo

Niby minusów więcej niż plusów, a ja i tak jest cholernie zadowolony. I czytam znowu. Dużo. Wracam do starych książek, myślę o nowych pozycjach, które chcę przeczytać. Dobrze mi z tym.

Reklamy

One thought on “Kindle jest super

  1. Z tymi reklamami to trochę inaczej – masz reklamy jak kupujesz tańszą wersję (tylko na rynek USA), wersja droższa jest bez reklam i tylko taką można oficjalnie zamówić w Polsce. A tego 3G to faktycznie szkoda…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s