Na cycki Eris, jak dobrze, że to tylko ACTA

20120123-161622.jpg

Włamanie na stronę premiera, położone strony sejmowe, włamanie do laptopa jednego z ministrów i prawdopodobna zmiana stanowiska politycznego to wyniki jednego cyberataku. Dobrze, że chodzi tylko mowę prawo antypirackie, bo diagnoza stanu naszego państwa jest dla nas bardzo smutna.

O ACTA pisałem już wcześniej. Uważam sposób wprowadzania tego porozumienia za skandaliczny. Znam też zagrożenia, jakie ACTA niesie, przeczytałem masę analiz i stanowisk. Nie chcę w tej notce o tym więcej pisać. Bardziej teraz interesuje mnie to, co dzieje sie dookoła. A dzieje się źle.

  • O ukryciu informacji o ACTA posałem – skandal
  • to samo dotyczy sie nie udostępnienia informacji organizacjom pozarządowym – nie przekazanie ich to kolejny skandal
  • W zasadzie dopiero teraz wiemy, kto i jak głosował.
  • Politycy na 4 dni przed podpisaniem orientują się, co tak w zasadzie robi państwo, którym mają zarządzać i proponują komisje i badania, na które był czas miesiąc temu. Niektórzy z nich nagle zmieniają zdanie – czy ktoś tam w ogóle rozumiał co mamy podpisać i jakie są konsekwencje? Politycy nie muszą znać się na wszystkim, ale na macki Cthulhu, nie mają tam doradców i ekspertów?
  • Jeden DDoS kładzie wszystkie rządowe serwery. Wyłączenie ich to jedyny sposób zabezpieczenia się, jaki jest stosowany
  • włamanie na stronę premiera to pryszcz, choć jeżeli hasło konta admin rzeczywiście brzmiało admin1 to jest z ani bardzo źle. Dużo bardziej niepokojące są włamania do laptopa ministra. To na razie zabawy hackerów, ale czy my w ogóle jesteśmy w jakikolwiek sposób przygotowani na cyberterroryzm i wojnę? Skąd pewność, że tajne służby innych krajów od dawna nie czytają naszej rządowej korespondencji?
  • Jako dobrzy naśladowcy zrobimy też swoją wersję balckoutu internetowego – w USA trwał dobę, nas stać na godzinę. Odslonki muszą przecież lecieć i wypalać kampanie reklamowe
  • polscy anonimowi, których forum mailem okazję poczytać, zanim go nie wyłączono nie mają pojęcia, co się dzieje. Posłusznie nawalają wskazane cele uważając się za bohaterów walki o wolność.
    Bardzo kojarzy mi się to z sytuacją spamerów – kiedyś inwestowali w mechanizmy łamiące zabezpieczenia serwerów pocztowych, by wysyłać masowo spam, potem okazało się, że chińska manufaktura wychodzi taniej. Czy tak samo nie wygląda to w tym przypadku? Skoszenie serwisu informacyjnego czy partii politycznej, która komuś nie pasuje, jest teraz banalnie proste. Stado bez pomyślenia odpali programik. Z wrogami ludu się nie dyskutuje. Tvn24 jakoś się udało, ale nich tylko piszczą jakis materiał polazujący racje obydwu stron…
  • cały czas nie dochodzimy do meritum sprawy, czyli zmiany prawa autorskiego, które nie działa w globalnym internecie. I tak sobie kyślę, że nikogo to chyba nie interesuje. Wytwórnie chcą ścigać piratów, piraci chcą mieć darmowe seriale. Póki nie wszyscy z nich są zagrożeni, zmiany nie są potrzebne.
  • to co mówi rzecznik rządu o wzmożonym zainteresowaniu to ponury żart. Członek opozycji wskazujący cele do DDoSów to kryminał
  • Budowane firm fejsoeych na protestach przeciw ACTA to fakt, ile osób bezmyślnie sprzedało sie agencjom internetowym i mediom? Sporo. A chyba z tym też walczą
  • Zresztą łapanie leszczy odbywa sie też i na forach anonimowych. Ogłoszenia z koszulkami, nowymi forami, czy maskami to standard. Kasowanie spamu nazywane tam też jest cenzurą
  • tak btw masek Guya (jak sie dowiedzialem na forum anonimowych – masek hakera) to coś mi świta, ze Warner Bros ma tam prawa licencyjne i zbiera kasę, od każdej sztuki. Ale to jest do sprawdzenia jeszcze

I wkurza mnie to wszystko niemożebnie. Za to, ze dopiero teraz, za to, ze w ten sposób, za to, ze jedyna opcja zwrócenia uwagi publicznej na problem jest DDoS. Teraz możemy spodziewać sie ich wiecej, z każdej przyczyny.

Meh.

Reklamy

One thought on “Na cycki Eris, jak dobrze, że to tylko ACTA

  1. Skoro Polska działa w ten sposób, że jedyną metodą pokazania własnego zdania są ataki tutaj akurat jako DDoS to wina tylko i wyłącznie naszego państwa. Fakt, pojawiają się chore akcje i próby wyzyskiwania ale w głównej części cały szum jest dość trafny. Ludzie są już uświadomieni co się dzieje. Najgorsze jest to, że ACTA nie byłaby taka zła gdyby została bardziej szczegółowo spisana. Niejasności w dokumencie pozwalają na wolną interpretacje i to pozwala na cenzurę sieci. No i cała ta otoczka tworzenia tego dokumentu, paranoja. :|

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s