Na cycki Eris, jak dobrze, że to tylko ACTA

20120123-161622.jpg

Włamanie na stronę premiera, położone strony sejmowe, włamanie do laptopa jednego z ministrów i prawdopodobna zmiana stanowiska politycznego to wyniki jednego cyberataku. Dobrze, że chodzi tylko mowę prawo antypirackie, bo diagnoza stanu naszego państwa jest dla nas bardzo smutna.

Czytaj dalej

ACTA – bunt importowany

W sumie najbardziej w całej tej aferze o ACTA wkurza mnie, że jedynym skutecznym sposobem na zwrócenie uwagi Generała Publicznego (General Public – opinia publiczna, czy też w zasadzie publiczne wrażenie, bo ludzie coraz rzadziej mają swoje opinie) był DDoS Anonimowych. Nie podoba mi się ten sposób prowadzenia debaty, ale wygląda na to, że jest jedynym skutecznym.

Czytaj dalej