Ślepy zaułek mody [moderka blogowa]

image

Patrzyliśmy się na siebie przeciągle z makakiem – on wyszczerzył kły i podrapał się po tyłku, ja ziewnąłem. Nasz pojedynek siły woli wchodził w decydującą, drugą godzinę trwania. Nie wiem do końca skąd, ale wiedziałem, że jeżeli wygram, to będzie mi musiał zdradzić wszystkie swoje tajemnice. Skupiłem się na mentalnej dominacji nad swoim odległym krewnym i już byłem w ogródku i witałem się z gąską, gdy usłyszałem z tyłu: bileciki do kontroli poproszę.

Czytaj dalej