„Prawdziwe życie” bez Facebooka to iluzja

„Czyż to nie cudowne – móc spocząć na Facebookowym cmentarzu (o ile takowy istnieje?), by zaraz potem „zmartwychwstać”? I znów cieszyć się prawdziwym życiem” czytam sobie na blogasku Tok FM. Modnie teraz wypisywać się z fejsa, po to by odzyskać swoje wyimaginowane życie.

Czytaj dalej