Jak robić, żeby zrobić – czyli uroki pre-produkcji

W poniżej prezentacji najlepsze jest to, że nie dotyczy ona tylko gier, ale w zasadzie każdego działania związanego w jakiś sposób z branżą kreatywną. Czytam ją sobie i odnoszę do swoich rozlicznych projektów związanych zarówno z pisaniem, działaniami PR/marketing, jak i naprawdę dużymi projektami za gigabaksy i widzę, że to działa.

Pamiętajcie – pomysły są tanie.

Reklamy