Jabłko poznania [moderka blogowa]

dzn_OAT-shoes-by-OAT-7

Pierwsze zdjęcia z zastawionych stołów połączone z narzekaniami na ogólną chujowość wszystkiego wjechały na soszial w dopiero w okolicy 11:15. Wcześniej słowo daję, że nie było co komentować. Ludzie zajęci byli kiełbaską i żurkiem i nie zaprzątali sobie głowy tym, co mogliby chcieć o nich wiedzieć inni.

U nas wszystko się miało zacząć o 9 rano. Co teoretycznie oznaczało dla mnie pobudkę już o 7 rano. Na szczęście zaspałem.

Czytaj dalej

Reklamy

Ten wpis zawiera 3,1 tysiąca tajemnic. Trudno od razu wszystkie zrozumieć

Stało się. Poznałem prawdę i nie mogę już żyć jak dawniej. Świat stał się mrocznym, obcym miejscem i nie wiem, czy uda mi się w nim na nowo odnaleźć. Dlatego też i ostrzegam Was. Wiedza, którą dzielę się z Wami nie jest przeznaczona dla wszystkich. Jeszcze macie szansę się wycofać. Ja już jej nie mam.

A zaczęło się tak niewinnie. Od tego kolesia.

Widziałem go wielokrotnie, ale jakoś nigdy się nie złożyło, by podejść i pogadać. No i by nabyć reklamowaną przez niego płytę. W końcu zawierała nie byle jakie dane – jak słusznie zauważył jeden z komcionautów – nie było ich jeszcze w internecie. Aż do tej pory.

Tak – kupiłem! I już się dzielę.

Samo DVD to półtoragodzinny film i ponad 200 slajdów z czasami ogromną ilością tekstu pieczołowicie złożonych w MS Paint. Oj, a jest tam o czym czytać. Już pierwszy slajd powala.

Czytaj dalej