Pochwała przeciętności

Nie, nie musisz być kimś. Możesz być po prostu nudnym sobą.

Kontestacja się nie zmienia. Kiedyś bycie innym wymagało złamania schematu. Nie wypadało chcieć być dobrym obywatelem, nie nosiło się garniturów, nie chciało się stałej pracy. Punkowa młodzież upajała się buntem za kasę rodziców/państwa, po czym część z nich grzecznie szła do pracy, część zatracała się w narkotykach i alkoholu, promile próbowały jakoś wcielić w życie swoje ideały. Z różnymi sukcesami, ale przynajmniej podejmowali próby.

Teraz należy za wszelką siłę „być sobą”, kreatywnym sobą. Problem w tym, że oznacza to według rozmaitych afirmacyjnych filmików bycie młodym i pięknym, życie w dużym mieście i swobodne jeżdżenie na rowerze w godzinach pracy.
Czytaj dalej

Reklamy