Dzwonimy coraz mniej?

Mam w głowie tekst, ale zanim go skończę, to przydałoby mi się trochę informacji od Was. A mianowicie – czy telefony służą nam jeszcze do dzwonienia, czy może coraz częściej za ich pomocą porozumiewamy się za pomocą tekstu. SMS, komunikatory, sieci społecznościowe wypierają rozmowy? Jak to jest w Waszym przypadku?

Czas na ankietę!

Zrobił się tu całkiem spory ruch, jak na małego, sekretnego blogaska. I aż szkoda mi tego nie wykorzystać. W związku z tym – ankieta, a nawet dwie. Nie mam pojęcia ilu z Was będzie się chciało w niej wziąć udział, ale wiadomo – im więcej tym lepiej. A mi przy okazji powie to, o czym mniej więcej tu pisać.

Czytaj dalej

Zwodnicza moc ankiet

Och te ankiety. Wystarczy, że napisze o nich jedno zagraniczne źródło i nagle stają się prawdą objawioną. Nie jest ważne ile osób wzięło w nich udział, z jakiej próbki, czy miało to w ogóle sens. Ważne, że Zachód o nich napisał. No i potem te polskie blogaski/sajty przepisują i wysnuwają wnioski. A na sam koniec dodają swoje mocne opinie, które grzebią dane produkty lub wskazują na niesamowite korelacje seksu z czymkolwiek (pralki automatyczne, ajfony itd).

Na szczęście lud internetowy głupi nie jest i często komentuje te rewelacje. Przykład wpadł dzisiaj, gdy jeden z autorów w końcu dotarł do tej prawdy.

Uczulony przez Wasze uszczypliwe komentarze podchodzą z większą dozą rezerwy do wszelkich ankiet i badań, ale tym razem mamy coś względnie wiarygodnego.

I dzięki bogu. Bo często i gęsto jesteśmy sami zdolni zrobić dużo lepsze opracowania i badania. Jasne, nie będzie to socjologiczno doskonałe i nie da prawd objawionych, ale na potrzeby danego medium może być dużo bardziej przydatne niż losowa ankieta z japońskiej strony, w której wzięło udział 200 osób.

No i dodam od siebie, że ankiety są fajne i ludzie je lubią. A że trudniej wymyślić swoją i potem ją opracować, to już zupełnie inna sprawa.

No ale tak to jest w tym polskim internecie, że prościej machnąć copypaste niż coś samemu zrobić.