Nie wolno bać się weryfikacji

Księgarnie zbierają dane o tym, jak czytamy. A wszystko za pomocą Kindli i innych ebook readerów. Cyfryzacja pozwala na zbadania naszych zwyczajów, ulubionych fragmentów i gustów. Można się tego bać, można patrzeć z nadzieją w przyszłość. Mi się to akurat podoba.

Czytaj dalej

„U Mad?”. Kindle > iPad

Przepraszam, zacznę trochę naokoło. Wnioski z ostatnich tygodni: Kindle > iPad. Dużo czytam, w zasadzie tyle, na ile zawsze miałem ochotę, ale się jakoś nie składało. I to wszystko właśnie dzięki gadżetowi Amazonu. iPad leży w mieszkaniu i się kurzy.

Czytaj dalej