Nie jestem entuzjastą kultury galeryjno-muzealnej. Najwyżej cenię utwory, które łączą głęboką treść z przystępną formą. Z tego względu „Atlas Chmur” kusi, bym go zlekceważył, jako że opowiada historie proste, wręcz rozrywkowe, w sposób skomplikowany i wymagający wysiłku.
Znalazłem dwa powody, by tej pokusie nie ulegać. Jeden jest światopoglądowy, a drugi wiąże się z grami.
Zobacz oryginalny wpis 874 słowa więcej





