Nie ogarniam wideo w internecie

Mam problem z wideo w internecie – nie rozumiem go. Znaczy – tradycyjne formy, takie jak program, reportaż, teledysk itd – lubi i jak najbardziej oglądam. Gubię się z vlogerami, letspleyami (czy  jak tam nazywa się zapis jak ktoś gra) i tym podobnymi wynalazkami. Nudzą mnie i nie wiem dlaczego się to ogląda i w sumie dla kogo to jest.

Czytaj dalej

Dzień dobry cyborgu, witamy w Matriksie

Zrzut ekranu 2013-01-2 o 22.57.08

 

W 2012 roku spełniły się fantastyczne wizje futurystów. Mieliśmy transhumanistyczną olimpiadę, w której ludzie niepełnosprawni mieli lepsze wyniki od zawodowych sportowców, NASA zaczęła pracować nad napędem mogącym osiągnąć prędkość większą od światła, dzieci zaczęły wysyłać roboty na zastępstwo do szkoły.

Czytaj dalej

Panika posła Dariusza z ajpadem w tle

Jem sobie spokojnie śniadanie w pracy, kiedy dociera do mnie sensacyjna informacja. Przecieram oczy ze zdumienia, czytam raz jeszcze. Nic to, myślę sobie, poseł jak to poseł, o tych technologiach i tabletach za dużo może nie wiedzieć. Dali mu, to używał, potem zgubił. Coś mu powiedzieli, nie zrozumiał, nie sprawdził, spanikował. To zwykły, nieogarnięty user, którego ktoś wybrał na posła, a potem naród mu ufundował urządzenie o którym wie niewiele. Zdarza się.

Czytaj dalej

Wiemy o tobie wszystko. Twój telefon i znajomi cię zdradzą

Nigdy nie załapałem się na wariactwo geolokalizacji. To znaczy, żeby nie było, zdarza mi się check-inować w różnych miejscach, oznaczać fotki, ale nigdy nie dałem się złapać w żaden serwis typu foursquare. Czuję jakąś instynktowną niechęć do dzielenia się z ludźmi moją aktualną lokalizacją. Zwłaszcza teraz, kiedy na podstawie moich zachowań można przewidzieć gdzie będę w przyszłości.

Czytaj dalej

Prywatność epoki smartfona

Zrobiłem sobie kiedyś mały eksperyment. Byłem akurat w rodzinnym Lublinie, a ponieważ pojawiam się tam rzadko, więc i prawdopodobieństwo wpadnięcia na znajomych jakieś duże nie jest. A co za tym idzie – trafiałem na samych obcych ludzi. I dobrze, taki był cel, gdyż chciałem sprawdzić na ile prywatne są nasze telefony.

Czytaj dalej

Wyjść z cyfrowej twierdzy

Zabawne – jechałem metrem zatopiony w swoim ajfonie. Wysyłałem smsy, sprawdzałem Twittera, czytałem książkę.  No a do tego oczywiście słuchałem muzyki. Gdy na chwilę oderwałem głowę od ekranu okazało się, że tuż przy mnie siedzi mój znajomy. Nie wiem od jak dawna, ale z jego opowieści wynikało, że próbował się ze mną przywitać co najmniej 5 razy. A ja tego nie zauważyłem. Ciekawe, ile rzeczy przegapiłem wcześniej przez swojego smartfona.

 

Czytaj dalej

Letnie ACTA smrodu

Taki piękny i słoneczny dzień lubię spędzić w ciemnym, klimatyzowanym pomieszczeniu. Głównie dlatego, żeby uniknąć potu – zarówno swojego, jak i reszty narodu. A co za tym idzie i smrodu, który się za nim ciągnie. Nie wiem, jak to się dzieje, że ludziom udaje się wydzielać osłabiający mdły zapach nawet w klimatyzowanych autobusach. Ba! Czasami sam autobus jest przesiąknięty tym zapachem niezależnie od ilości i czystości jadących w nim osób. Smród się ciągnie. Jak za tym nieszczęsnym ACTA.

Czytaj dalej

Blade Runner: które wizje przyszłości się sprawdziły?

Pamiętam, jak chciałem taki tekst zamówić dla Technologii tak z rok temu, a może nawet więcej. Generalnie miał się on przyjrzeć kanonowi fantastyki i sprawdzić, które przewidywania futurystów się sprawdziły, a co nie.

Finalnie, jak to często bywało, wszystko się jakoś rozmyło, choć jakiś tam research został wykonany. Fajnie, że taki materiał pojawił się na BBC. W końcu od premiery Blade Runnera minęło już 30 lat, a od Raportu mniejszości 10.
Czytaj dalej

Tumblr

Założyłem sobie testowo Tumblra na rozmaite szybkie obrazkowo-filmikowe wrzutki. WordPress się jakoś do tego nie za bardzo nadaje, albo na tyle go jeszcze nie okiełznałem, żeby sensownie tu takie rzeczy wrzucać. No i też nie wiem, czy szanowna widownia życzyłaby sobie pomieszanie dłuższych tekstów z teledyskami, słitfociami i obrazkami.

Czytaj dalej

Witamy w przyszłości. Sterowanie gestami staje się normą

Wizja z filmu Raport Mniejszości powoli staje się rzeczywistością. I nie chodzi tu bynajmniej o wyłapywanie przestępców zanim popełnią zbrodnię. Chodzi o nowe sposoby interakcji z komputerem. Już niedługo będziemy machać, dotykać i obserwować wirtualne światy. I bardzo dobrze.

Czytaj dalej

To nie film science-fiction, to działa już teraz

Do tej pory oglądaliśmy takie rzeczy w filmach – nasz bohater przesuwa wirtualne obiekty w przestrzeni, co zmienia wyniki symulacji, czy też projektowania dowolnej rzeczy. W zasadzie to bez znaczenia, chodzi o interakcję z komputerem za pomocą umieszczonych w przestrzeni przedmiotów – wirtualnych, bądź też tych jak najzupełniej realnych. Zerknijcie na film powyżej – rzeczywistość dogoniła fikcję.

Czytaj dalej