A wiecie, że gry mnie jednak czegoś nauczyły

Dużo jest tego pitlolenia o zbawiennym wpływie gier na młodzież. Że refleks, koordynacja, podzielność uwagi i wiedza. Oj ta wiedza to zwykle najbardziej jest eksponowana, bo przecież z gier da się tyle nauczyć. 

Tak różowo nie jest, bo gry zwykle uczą nas po prostu grać w inne gry i czasami nawet w nie wygrywać. That’s it.

Czytaj dalej

Tak w ogóle, to wywiadu udzieliłem o tym sędziowaniu

Obrazek

IMG_0402O tym, że byłem przewodniczącym jury na festiwalu Digital Dragons wiecie? Jeżeli nie, to z chęcią o tym później napiszę, bo i przygoda z tego była fajna i sporo się nauczyłem. W każdym razie – mój wywiad z Gazety Wyborczej powyżej, a opowieści z EFG postaram się dodać nieco później.

 

Miejska osada wiejska

Obrazek

Pisałem już, że dzięki Kindlowi dużo czytam? Na pewno. No ale to czytanie ma też i swoje szare strony. Dzisiaj – na przykład – zaczytawszy się w Pigułce Wolności przejechałem swój pracowy przystanek, w związku z czym czekał mnie mały poranny spacer. Idę ja sobie, patrzę, a tu w „grochowskich lasach” osada. Zupełnie jak w Robin Hoodzie.

Panel poprowadziłem, ten o przyszłości polskiego gamedev

Film

Wyszło fajnie. Od razu wyjaśnię, że moim zdaniem prowadzący ma mówić jak najmniej, bo ludzie przyszli posłuchać, co mają do powiedzenia goście. Do nich też należy ostatnie zdanie.

To dlatego nie reagowałem, kiedy Adrian mówił mi, że moje serwisy wyglądają, jakbym nie wiedział co robić – widziałem tylko, że moje „dzieci we mgle” wywołały zamierzony efekt. Cieszyłem się też, że jest żywo i mamy do czynienia z silnymi opiniami. Kolejny panel typu: jest dobrze, jesteśmy super byłby nudny.

No i cieszę się, że to z mojego panelu do mediów wyszły informacje o nowym studiu CDPR w Krakowie, o planowanej obniżce konsol i o tym, że CI pracuje nad ściągnięciem do Polski IGDA.

A tak w ogóle Digital Dragons uważam za bardzo udaną imprezę i mam nadzieję, że za rok będzie co najmniej tak samo.

Seksizm

Jacek Wesolowski's awatarInżynieria Wszechświetności

paraNa artykuł o seksizmie zbiera mi się od lat. Wciąż szukam właściwego tonu, ponieważ jest to drażliwy temat nękany nieporozumieniami, dogmatami i złą wolą. Opowiadam się dość zdecydowanie po jednej ze stron stosownej debaty, ale moje opinie często biegną w poprzek podziałów. W efekcie nigdzie nie jestem u siebie.

Dlatego ten artykuł będzie trochę naokoło. Poniżej przedstawiam listę gier, które chciałbym kiedyś zrobić, a które w obecnym stanie kultury – zwłaszcza zaś kultury graczy – są prawie[1] niemożliwe.

Zobacz oryginalny wpis 529 słów więcej