Ale to jest magiczny film

<p><a

W zapomnianej książce tkwi zakładka i nic nie wskazuje na to, by jej życie miało się jakoś zmienić. Aż do nagłego podmuchu wiatru, który otwiera okno i wprowadza do jej świata trochę chaosu, a wraz z nim i życia. Wszystko się zmienia, a książki stają się miejscem przygód.

Blade Runner akwarelami malowany

Nie zliczę ile kompletnych wersji reżyserskich zaliczył Blade Runner. To znaczy – na pewno się da, ale mi się nie chce. Wystarczy mi świadomość, że posiadam jedną z nich na płycie DVD, jak również płytę CD z niesamowitą ścieżką dźwiękową Vangelisa. I więcej mi chyba nie potrzeba, no może poza wersją namalowaną akwarelami, którą możecie zobaczyć powyżej.

Czytaj dalej

Taki film o grach jest… nawet fajny

Grandma’s Boy – po polsku Babcisynek – to film o grach wideo. A w zasadzie nie o samych tytułach i środowisku, ale o testerach i perypetiach. Nie ma co od niej za dużo wymagać, to prosta komedia na średnim poziomie. Ale o dziwo, mimo iż wiele aspektów branżowych jest tam pokazane w uproszczony sposób, o tyle jest i parę smaczków dla graczy.

Czytaj dalej

Defiance – jak bardzo się nie uda?

Połączenie serialu i gry MMO brzmi jak mokry sen rozrywkowego imperium. Teoretycznie daje nam to zupełne nowe możliwości dla twórców, jak i unikalne wrażenia  zarówno dla widzów, jak i dla graczy. O sam serial, jego fabułę i efekty jestem spokojny – najwyżej będzie kolejna wtopa. To, co ciekawi, to połączenie go z grą. Bo nie chcę tu być pesymistą, ale jakoś tak średnio to widzę.

Czytaj dalej

Przemyślenia z martwego planu

Kiedy Chrystus umierał na krzyżu, wokół Golgoty zaświeciły setki smartfonów.

Ładne, co? Niestety nie moje, ale nie oznacza to, że gdzieś, kiedyś tego nie wykorzystam – jak chociażby w tym wpisie. I choć tu jest trochę od czapy, to nie wykluczone, że kiedyś się coś z tego wykluje.

Czytaj dalej

Przez Czarne Zwierciadło technologii

„Jeżeli technologia jest narkotykiem – a wszystko na to wskazuje – to jakie są jej efekty uboczne?”

Sam nie wiem, kiedy obejrzałem pod rząd 3 odcinki Black Mirror. Dochodzi trzecia w nocy, a ja siedzę i myślę o prezentowanych w nich wizjach. O historiach ludzi, o mrocznych scenariuszach przyszłości, o technologiach, które zmieniają życia. Chcę więcej, a jednocześnie wiem, że dzięki małej ilości odcinków zobaczyłem coś wyjątkowego.

Czytaj dalej

Igrzyska śmierci, film skazany na sukces

//Na jednej ze stron poszła skrócona wersja mojego tekstu o Igrzyskach Śmierci. Na blogasku dam więc całość. Taki director’s cut//

Dawno temu, podczas jednej z rozmów ze znajomymi, przerzucaliśmy się pomysłami na wykręcone reality show. To było oczywiście już po premierze Truman Show, po Uciekinierze i Big Brotherze. Nasz pomysł był prosty – w jednym domu umieszczamy więźniów skazanych na śmierć, w każdym tygodniu publika głosuje, który z bohaterów zakończy swój żywot, zwycięzca zyskuje wolność.

Czytaj dalej

Melancholijna parodia rzeczywistości

South Park wrócił. I w zasadzie jest to jeden z nielicznych seriali, który przez 16 sezonów utrzymuje stały, dobry poziom. Są odcinki świetne, są te trochę gorsze, ale chyba jeszcze nigdy się na nim nie zawiodłem.

Podoba mi się też, że dla twórców nie ma świętości. Obrywają od nich wszyscy po równo. Dostaje się Katolom, papieżowi, Muzułmanom i hipisom czy gejom. I to zwykle celnie. Prześmiewczy komentarz do otaczającej nas (czy też w zasadzie bardziej amerykanów, ale teraz każdy w zasadzie jest takim telewizyjnym USAńczykiem) rzeczywistości. Język jest wulgarny, pasuje do sytuacji. No i co najważniejsze – jest to serial dla dorosłych, którego dzieci nie zrozumieją. I dobrze, nie ma takiej paskudnej ściemy, jak przy Władcach Much.

Czytaj dalej