Obywatele nie pracują

20131231-011732.jpg
Ląduję późno w nocy. Doha – miasto zbudowane niecałe 200 lat temu to stolica Kataru. Po wyjściu z terminalu, jak na każdym lotnisku pojawia się szemrany koleś i pyta, czy taxi. Tak, potrzebuję, ale za cholerę nie wiem ile są warte tutejsze pieniądze, jak się nazywają i w zasadzie ile powinienem zapłacić.

Mówi, że 50. Przyjmuję. I tak nie wymyślę nic lepszego. Jedziemy chwilę. Jest ciemno, mało widać, choć da się zauważyć, że jest gorzej niż w Los Angeles. I te slumsy jakieś brudniejsze i budynków w oddali mniej. No ale są palmy.

– To duże miasto? – zaczynam rozmowę. Nie – odpowiada – mieszka tu pół miliona mieszkańców. I dwa i pół miliona pracowników. – dodaje szybko. Okazuje się, że obywatele pracować nie muszą. Od tego są cudzoziemcy. Po co Katarczycy mają się męczyć? I płacić podatki?

W sumie fakt, widać w tym jakiś sens, chociaż szkoda, że na pierwszy rzut oka ani na otoczeniu, ani na czystości mieszkańcom nie zależy. Rozwalające się budynki, rudery i rumowiska są wszędzie. No ale może gdzie indziej jest ładniej. W końcu to tani hotel. I tylko na chwilę, przed kolejnym lotem.

Alkoholu nie ma. I lepiej o niego nie pytać. Dobrze, że coś zostało z podróży.

Nie uwierzycie, jaki minimal odkryłem

Notatka poboczna

Och jej, jak on dobrze miesza tę muzykę. Mój nowy mały bóg techno minimalu. Mój przewodnik przez świąteczny okres. Zresztą, posłuchajcie sami – 3 sety, 3 zupełnie różne nastroje.Jeden melancholijny, drugi smutny, trzeci plemienny – za to każdy niski, basowy i mistyczny. Ja się nie mogę oderwać.

Czytaj dalej

Zadziwiająco trafny materiał z PRL o komputerach

W 1988 roku bezpieczeństwo i prywatność użytkowników sieci kompuerowych nie należało do zmartwień szarych obywateli PRL-u. Doszło jednak, do wydarzenia, które ciężko było zignorować. Pojawił się pierwszy komputerowy wirus, który zaatakował ponad 6 tysięcy terminali Pentagonu. Ale nie to jest najciekawsze w tym programie.

Zwróćcie uwagę, jak trafnie przewidziana została przyszłość. Komputery – notatniki, to przecież nic innego jak tablety i fablety. Smartfony identyfikują obraz i dźwięk, można przecież też sterować urządzeniami mową. Jest mowa i o elektronicznej rozrywce, grach, muzyce i książkach.

A wspominane tematy inwigilacji, zbierania danych i podsłuchiwania faktycznie są dzisiejszym, codziennym tematem. I przedmiotem lęków.

Coś co „brzmiało i śmiesznie i fantastycznie, a co więcej, budziło mrożące krew w żyłach pytania” – jak mówił w 1988 roku dziennikarz –  stało się naszą szarą codziennością.

No proszę, Watch Dogs to kolejny Assassin?

Czy seria Assaissn’s Creed i gra Watch Dogs są ze sobą połączone? Czy konflikt Asasynów i Templariuszy na jakiś czas stał się domyślną kanwą dla gier Ubisoftu?

Nie jest to takie niespotykane. Wcześniej ta sama firma większość gier osadzała w świecie wymyślonym przez Toma Clancy. A doświadczenia firm tworzących gry fabularne mówią, że wiele gier w jednym uniwersum to dobry pomysł. W końcu w tym leżała główna siła zarówno Dungeons and Dragons, jak i World of Darkness.

Czyżby więc Aiden Pearce był Asasynem walczącym z kontrolującymi świat za pomocą ctOS templariuszami? Jest to prawdopodobne. Zerknijcie tylko na list, który znalazłem podczas łażenia po siedzibie Abstergo.

Oto firma Blume reklamuje templariuszom swój najnowszy system operacyjny ctOS. Co więcej, nasz szef –  Olivier – wybiera się na konferencję do Chicago. Tak, to miejsce akcji gry Watch Dogs.

Jak dla mnie wystarczy dowodów, że jest to możliwe, a co więcej to całkiem prawdopodobne. I w sumie nawet bym się ucieszył z takiego obrotu sprawy.  

Mądrości Dirka Gently

Zrzut ekranu 2013-12-20 o 17.00.00

 

Powyżej jedna z wielu serialowych mądrości. Pochodzi z brytyjskiej produkcji Dirk Gently, opartej na prozie Douglasa Adamsa. Na szybko zatem plusy, które powinny zachęcić Was do oglądania:

  • Mało odcinków, nie tracimy jakości wraz z ilością
  • Doskonały brytyjski humor
  • Para bohaterów, oparta na przeciwieństwach, co w zasadzie nowością nie jest, ale postać Dirka Gently jest swego rodzaju ewenementem.
  • Nieszablonowe podejście do pracy detektywa. Sherlock Holmes miał dedukcję, Dirk Gently – brak zasad, teorię chaosu i przysłowiowy łut szczęścia.
  • Ciekawe zagadki i niecodzienne rozwiązania. Prawdopodobnie nie uda Wam się zgadnąć „kto zabił”

Słowem – warto.

 

Cars Kill Cities

dedwards8's awatarProgressive Transit

OK, I’m finally getting a chance to make another post.  I have temporarily relocated to Mountain View, CA and have been up to my eyeballs in work, both ‚real’ work and research work.  It’s nice to get back to this blog.

Cars do not belong in cities.  A standard American sedan can comfortably hold 4+ adults w/ luggage, can travel in excess of 100 miles per hour, and can travel 300+ miles at a time without stopping to refuel.  These are all great things if you are traveling long distances between cities.  If you are going by yourself to pickup your dry cleaning, then cars are insanely over-engineered for the task.  It’s like hammering in a nail with a diesel-powered pile driver.   To achieve all these feats (high capacity, high speed, and long range driving), cars must be large and powered by fossil fuels.  So when you get a…

Zobacz oryginalny wpis 430 słów więcej