Z Dexterem byłem związany blisko, bo był to jeden z pierwszy seriali, jakie zacząłem oglądać. Pierwszy sezon mnie zachwycił, drugi był ok, potem była równia pochyła w dół, aż do sezonu, którym pojawił się John Lithgow. A potem znowu było coraz gorzej. Aż do żenująco słabej końcówki.
Monthly Archives: Wrzesień 2013
Dlaczego nie da się włączyć napisów przed rozpoczęciem gry?
Włączasz grę, przewijasz intro, wchodzisz do opcji żeby ustawić polskie napisy i uruchamiasz ponownie. Logika podpowiada, że to bez sensu, że przecież można by było dać możliwość skonfigurowania opcji już na początku rozgrywki. Ale czasami tak nie jest. Dlaczego? Zapytałem znajomych designerów gier.
PR ma coraz ciekawsze metody [jest ciąg dalszy!]
Jak człowiek musi coś zrobić, to szuka na siłę zajęć. Ja wybrałem przeglądanie maili. A w nich niespodzianka tej treści:
Im więcej się dzieje, tym bardziej czas zwalnia – witajcie wakacje
Jej, jestem na tych wakacjach ze 3 dni, czuję się, jakbym siedział tu tydzień. A już dawno tak nie miałem. Bo wiecie jak to jest, z wiekiem czas nagle zaczyna biec bardzo szybko i człowiek sam nie wiem, kiedy mijają mu tygodnie, lata i miesiące.
Review: W otchłani mroku

W otchłani mroku by Marek Krajewski
My rating: 3 of 5 stars
Dawno się nie zdarzyło, żebym przeczytał książkę w jedną noc. A tu proszę, zacząłem dzisiaj i nie zasnąłem, aż nie dowiedziałem się, jak to wszystko się skończyło. I erudycji i prowadzenia wciągającej fabuły Krajewskiemu odmówić nie mogę, ale im dłużej myślę o „W otchłani mroku” tym więcej pytań mi się pojawia.
Bo o ile sama fabuła ciekawa i wciągająca (na cycki Eris, jest 3 w nocy, rano muszę wstać i być przytomny), o tyle wiele powiązań pomiędzy bohaterami i motywów ich działań pozostaje dla mnie niejasnych, co przy kryminałach nie jest szczególnie dobrą cechą.
Nie za bardzo też podobało mi się rozbicie narracji na pierwszoosobową – głównego bohatera i z trzecioosobową – wszechwiedzącego narratora. Nie pasuje mi ten styl.
No i sam Popielski… Jakoś nadal nie mogę się do niego przyzwyczaić i go polubić. Eberhard Mock był o tyyyyle fajniejszy.
GTA 5 – wszystko już było
Siedzi sobie człowiek w tej Grecji, do Internetu dostępu nie ma za bardzo a i tak wie, co tam się dzieje. GTA V panie wyszło. Nie ma litości, nie uciekniesz przed tym.
Czytaj dalej
Wieża Babel
Notatka poboczna
Dzisiaj to w moim Barze pod Barbakanem i okolicach Starego Miasta w ogóle była mała apokalipsa. Może nie ta z książki Konwickiego (muszę sobie odświeżyć tak przy okazji), ale i tak zamieszania co nie miara.
Czytaj dalej
Nosferatu bez wampira
Na tego Nosferatu w Narodowym to się czaiłem ponad rok. Najpierw zobaczyłem plakaty, że będzie. Potem szykowałem się na premierę, finalnie mając w ręku darmową wejściówkę jakimś cudem nie polazłem. Udało mi się to dopiero niedawno. I potwierdzam – to jest słaba sztuka.
Bar pod Barbakanem

W zasadzie nie wiem czemu wcześniej nie chodziłem do Baru pod Barbakanem. Chyba ktoś kiedyś powiedział, że jedzenie jest tam niedobre, a ja głupi uwierzyłem. Zdarza się.
Czytaj dalej
Odnośnik
Znowu w TVN CNBC. Spieszmy się kochać stację, zanim nie odejdzie. Tym razem mówiłem o konferencji Apple, o tym, że nie można w kółko zmieniać świata i że te nowe ajfony to całkiem fajne są. Do obejrzenia tutaj.
Life by proxy
Siedzę i ślipię w te seriale. Jeden, drugi, kolejny… zaczyna dnia brakować by zobaczyć te wszystkie niesamowite przygody czy głębokie przeżycia bohaterów. A co jakiś zacznie mnie nudzić, zaraz pojawia się kilka kolejnych, które warto zobaczyć i jakoś tak wciągają.


